Skip to content

UPAŁ? I’M LOVIN’ IT! 😀

Unikam dłuższych kolejek w sklepach. Jak jest za długa, to zwykle nie wchodzę. Szkoda mi czasu, więc wybieram inny sklep. Przekonałam się dzięki temu, że tam, gdzie nie ma kolejek, towar wcale nie jest gorszy (co więcej – często jest też tańszy). Zresztą w McDonaldzie też są kolejki, a koło restauracji (mimo nazwy) toto nawet nie stało 😉

Ale zdarzyło się tak, że musiałam zrobić szybkie zakupy w sieciówce z owadem w nazwie, i to konkretnie tam, bo jest kilka sprawdzonych produktów, które tylko tam są dostępne. I zdarzyło się tak, że akurat musiałam stać w kolejce do kasy (dodam, że był to piątek przed świętem), jednej z kilku długich kolejek do kilku kas. Kolejek coraz dłuższych, bo z powodu przegrzania systemu wysiadły terminale płatnicze, a my, Polacy, lubimy płacić kartą, więc nastąpiła solidna blokada.

I zamiast – tak jak ja – poprosić uprzejmą Panią stojącą z tyłu o zaopiekowanie się zakupami i wyskoczyć szybko do bankomatu, stali i narzekali.

Bo my, Polacy, bardzo lubimy narzekać. I powiem Wam, że to świetnie, że mamy upały. Dzięki temu kilkadziesiąt osób w kilku rosnących kolejkach pociło się, ale aktywnie i wyjątkowo zawzięcie narzekało. Że gorąco, że klima nie działa, że „niechby ktoś coś głośno ogłosił, co się dzieje, bo nikt nic nie wie”. No bo przecież zbyt nudne już było narzekanie, że lato za zimne. Teraz narzekają, że za gorące. Że terminale przegrzane. Że klima nie działa. Że nie pada. A przecież mógłby spaść deszcz. Ale… ostatnio sporo pada. Więc już w weekend stojąc na balkonie słyszę narzekania, że pada. Bo Polak, jak to Polak, narzekać musi. Zawsze będzie coś nie tak.

I to świetnie, że Polacy tak lubią narzekać. Gdyby nie to, media w sezonie ogórkowym też pewnie by odtwarzały potwora z Loch Ness w trzyDe. A tak… jest gorąco – jest temacik. Bo nie ma lepszego tematu w mediach na lato, jak… lato. Jak są upały, eksploatują upały. Jak nawałnice – roi się od zdjęć zniszczonych drzew, pływających samochodów itd. Jak jest gorąco, pytają meteorologów, kiedy będzie chłodniej. A jak będzie chłodno – to kiedy będzie wreszcie ciepło. Ogólnie – fantastycznie, że pogoda jak kobieta zmienną jest, bo temat się zawsze znajdzie. Bo w końcu media mają misję i muszą odpowiadać na zapotrzebowanie społeczne.

A taki jeden z drugim nadbałtycki parawaniarz nie zadowoli się przecież prognozą mówiącą o kolejnych upalnych dniach. No bo jak to tak? Żeby było tak jak w lecie być powinno?

To niemożliwe. To niewłaściwe. W Polsce zawsze musi być coś nie tak. Dlatego parawaniarzowi i jego kumplom będzie teraz za gorąco, za słonecznie, powie, że wystarczyłoby dwadzieścia parę Celsjuszy, a nie zaraz trzydzieści i że jakby chciał taki upał, to by za granicę pojechał 😀 A jak spadnie deszcz, to będzie wściekły, że mógł do Chorwacji pojechać – tam by miał pogodę gwarantowaną.

Polakowi nie dogodzisz. Zawsze coś będzie nie tak jak powinno, według jego wyobrażeń. Zawsze znajdzie się jakaś dziura w całym. Jakiś problem, który można rozdmuchać.

Narzekaniu czas jednak powiedzieć stanowcze „nie”. Bo ani się obejrzymy i będzie jesień, a potem zima i skrobanie szyb w samochodzie co rano, i zaspy śnieżne do przebrnięcia albo przeciwnie – śniegu brak. Oj, zawsze coś się znajdzie. Po co więc strzępić język? Zwłaszcza latem, kiedy życie jest tak piękne 😉

Brak komentarzy


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij ten wpis: